<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<!-- generator="wordpress/2.3.1" -->
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	>

<channel>
	<title>GrafZero.com</title>
	<link>http://www.grafzero.com</link>
	<description>GrafZero.com :: Amatorski portal o literaturze i tematach pokrewnych</description>
	<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 21:25:30 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.3.1</generator>
	<language>en</language>
			<item>
		<title>Obóz koncentracji - Thomas M. Disch</title>
		<link>http://www.grafzero.com/2008/10/04/oboz-koncentracji-thomas-m-disch/</link>
		<comments>http://www.grafzero.com/2008/10/04/oboz-koncentracji-thomas-m-disch/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 04 Oct 2008 21:24:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>SK</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Fantastyka]]></category>

		<category><![CDATA[Powieść]]></category>

		<category><![CDATA[Proza zagraniczna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.grafzero.com/2008/10/04/oboz-koncentracji-%e2%80%93-thomas-m-disch/</guid>
		<description><![CDATA[Niedawno wydano w Polsce książkę, napisaną w 1968 roku, pt. Obóz koncentracji. Książkę nad wyraz niesamowitą w formie jak i w treści.
Jestem zachwycony lekturą powieści, na której mimo upływu czasu nie widać zęba czasu. To najwyraźniej zaleta wielkich umysłów, aby pisać uniwersalnie, nie wkraczając w zbytnie opisy techniczne świata. A jednocześnie dotykać sedna, zawierać istotną [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img align="right" src="http://www.grafzero.com/wp-content/uploads/2008/10/oboz-koncentracji-thomas-m-disch.jpg" alt="Obóz koncentracji – Thomas M. Disch" />Niedawno wydano w Polsce książkę, napisaną w 1968 roku, pt. Obóz koncentracji. Książkę nad wyraz niesamowitą w formie jak i w treści.</p>
<p>Jestem zachwycony lekturą powieści, na której mimo upływu czasu nie widać zęba czasu. To najwyraźniej zaleta wielkich umysłów, aby pisać uniwersalnie, nie wkraczając w zbytnie opisy techniczne świata. A jednocześnie dotykać sedna, zawierać istotną treść. I tak obóz koncentracji jest powieścią wielowymiarową, niejednoznaczną. Autor zwraca się w niej już samego założenia do inteligentnego czytelnika, zarzucając go cytatami z dzieł popularnych jak i kultury wysokiej. Można czasem mieć wrażenie, że powieść jest przeintelektualizowana, gdy ilość odniesień do poezji czy dzieł filozoficznych zagęszcza się na stronach i podawana jest jednym tchem. Są strony, które musiałem przeczytać więcej niż raz, bo nagle poczułem się zagubiony w tym gąszczu myśli ezoterycznych. A Disch na następnej stronie znów zarzucał mnie kolejną dawką przemyśleń lub nawiązań. Bez dwóch zdań – autor jest wyśmienitym erudytą. Nic dziwnego, że został uznany za jednego z najważniejszych przedstawicieli Nowej Fali w światowej fantastyce lat 60-70tych XX wieku.</p>
<p> <a href="http://www.grafzero.com/2008/10/04/oboz-koncentracji-thomas-m-disch/#more-202" class="more-link">(more&#8230;)</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.grafzero.com/2008/10/04/oboz-koncentracji-thomas-m-disch/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Stephen King – Ręka Mistrza (Duma Key)</title>
		<link>http://www.grafzero.com/2008/10/02/stephen-king-%e2%80%93-reka-mistrza-duma-key/</link>
		<comments>http://www.grafzero.com/2008/10/02/stephen-king-%e2%80%93-reka-mistrza-duma-key/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Oct 2008 23:33:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>SK</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Horror / Thriller]]></category>

		<category><![CDATA[Powieść]]></category>

		<category><![CDATA[Proza zagraniczna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.grafzero.com/2008/10/02/stephen-king-%e2%80%93-reka-mistrza-duma-key/</guid>
		<description><![CDATA[Umarł król, niech żyje król! Oto powrócił w glorii chwały mistrz horroru i uderzył z siłą tornada. King i jego Duma Key – w polskim tłumaczeniu: Ręka Mistrza. Ponad 600 stronicowa powieść grozy sprawia, że czytelnik nie może się oderwać od opowieści. Nie sposób przestać. Nie sposób zrobić przerwy. Ręka mistrza wciąga jak bagno, przyciąga [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img align="right" src="http://www.grafzero.com/wp-content/uploads/2008/10/stephen-king_reka-mistrza_duma-key.jpg" alt="stephen-king_reka-mistrza_duma-key.jpg" />Umarł król, niech żyje król! Oto powrócił w glorii chwały mistrz horroru i uderzył z siłą tornada. King i jego Duma Key – w polskim tłumaczeniu: Ręka Mistrza. Ponad 600 stronicowa powieść grozy sprawia, że czytelnik nie może się oderwać od opowieści. Nie sposób przestać. Nie sposób zrobić przerwy. Ręka mistrza wciąga jak bagno, przyciąga jak magnes&#8230;</p>
<p>Oczywiście trzeba lubić Kinga, tego starego. Dobrego. Inaczej nieśpiesznie rozwijająca się opowieść może trochę znużyć. Mnie to ominęło. Przez ponad 2/3 książki napięcie bardzo spokojnie, acz ciągle narasta. King oprowadza nas po stworzonym świecie, opowiada losy człowieka, który umarł i teraz narodził się ponownie. Zmarł inżynier, narodził się artysta. Poturbowany przez życie człowiek, na przekór losowi, odzyskuje siły, zdrowie a do tego zaczyna z niesamowitą pasją tworzyć najpierw szkice, następnie obrazy. Niczym rasowy artysta, spadkobierca Dali, w szale tworzenia utrwala niesamowite obrazy. Obrazy, w których fikcja zaczyna mieszać się z rzeczywistością. A może ich autor popada w szaleństwo?</p>
<p> <a href="http://www.grafzero.com/2008/10/02/stephen-king-%e2%80%93-reka-mistrza-duma-key/#more-199" class="more-link">(more&#8230;)</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.grafzero.com/2008/10/02/stephen-king-%e2%80%93-reka-mistrza-duma-key/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Epifania wikarego Trzaski - Szczepan Twardoch</title>
		<link>http://www.grafzero.com/2008/08/31/epifania-wikarego-trzaski-szczepan-twardoch/</link>
		<comments>http://www.grafzero.com/2008/08/31/epifania-wikarego-trzaski-szczepan-twardoch/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 Aug 2008 10:33:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>SK</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Bóg w literaturze]]></category>

		<category><![CDATA[Ezoteryka]]></category>

		<category><![CDATA[Powieść]]></category>

		<category><![CDATA[Proza polska]]></category>

		<category><![CDATA[Szatan w literaturze]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.grafzero.com/2008/08/31/epifania-wikarego-trzaski-%e2%80%93-szczepan-twardoch/</guid>
		<description><![CDATA[Epifania wikarego Trzaski to niesamowita książka. Jej niesamowitość bierze się z wielkiego nagromadzenia szczegółów, wyśmienitego klimatu i ciekawej fabuły w małej objętości. Jednocześnie nie jest to powieść akcji, a tylko powolnie snująca się pewna historia. Historia niesamowita, ocierająca się o horror – bo na pewno wielu z czytelników uzna ją za przerażająca.
W istocie – historia [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img align="right" src="http://www.grafzero.com/wp-content/uploads/2008/08/epifania-wikarego-trzaski-szczepan-twardoch-180.jpg" alt="Epifania wikarego Trzaski – Szczepan Twardoch (180)" />Epifania wikarego Trzaski to niesamowita książka. Jej niesamowitość bierze się z wielkiego nagromadzenia szczegółów, wyśmienitego klimatu i ciekawej fabuły w małej objętości. Jednocześnie nie jest to powieść akcji, a tylko powolnie snująca się pewna historia. Historia niesamowita, ocierająca się o horror – bo na pewno wielu z czytelników uzna ją za przerażająca.</p>
<p>W istocie – historia jest przerażająca, ale w sposób mistyczny. Wręcz niespotykany w polskiej literaturze, zalewanej obecnie wszelaką formą fantasy lub fantastyki byle jakiej. I właśnie – ciężko dziś jednoznacznie powiedzieć, czy rozmowy z Bogiem lub Szatanem to fantastyka czy realizm nieateistyczny? Takie pytanie stawia nad tą powieścią Jacek Dukaj. Czytelnikowi pozostaje wewnętrzna odpowiedź.</p>
<p> <a href="http://www.grafzero.com/2008/08/31/epifania-wikarego-trzaski-szczepan-twardoch/#more-196" class="more-link">(more&#8230;)</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.grafzero.com/2008/08/31/epifania-wikarego-trzaski-szczepan-twardoch/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Nowa Fantastyka 8/2008</title>
		<link>http://www.grafzero.com/2008/07/26/nowa-fantastyka-82008/</link>
		<comments>http://www.grafzero.com/2008/07/26/nowa-fantastyka-82008/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Jul 2008 21:26:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>SK</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Nowa fantastyka]]></category>

		<category><![CDATA[Prasa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.grafzero.com/2008/07/26/nowa-fantastyka-82008/</guid>
		<description><![CDATA[Wakacje, a więc drugi wakacyjny, sierpniowy numer trafił „do czytania”. Nietypowo zacząłem tym razem od felietonów. I od razu e nie zgodziłem się w myśli z tym, co w „Poczuciu winy” napisał Marcin Przybyłek. Nie zgodziłem się po części, ale zdecydowanie. Wrócę jednak do tematu w części poświęconej mojej obserwacji na temat fantasy i fantasy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.grafzero.com/wp-content/uploads/2008/07/nowa-fantastyka-8-2008.jpg" alt="Nowa Fantastyka 8/2008" align="right" />Wakacje, a więc drugi wakacyjny, sierpniowy numer trafił „do czytania”. Nietypowo zacząłem tym razem od felietonów. I od razu e nie zgodziłem się w myśli z tym, co w „Poczuciu winy” napisał Marcin Przybyłek. Nie zgodziłem się po części, ale zdecydowanie. Wrócę jednak do tematu w części poświęconej mojej obserwacji na temat fantasy i fantasy w Polsce&#8230; Albo po co czekać, niech przemyślenia przemyślane uderza na początku.</p>
<p>Fantasy. Nie cierpię. Nie cierpię dlatego, że przynosi jedną rzecz – pustkę. Pustkę emocjonalną, pustkę warsztatowa, pustkę przygodową. Nie, nie od zawsze. Ostatnimi czasy się tak porobiło, że pisanie fantasy „stało się modne” i przemieniło w krótkim czasie w „masową produkcję”. Powielanie uproszczonych stereotypów i już mamy mega-hip-powieść-wszechczasów. Wystarczy wziąć dwie gołe dupy albo dwa nagie miecze. Lub jedno takie i jedno takie. Dorzucić maga albo smoka. Trolla albo ogra. Napisać słowo o krasnalu lub elfie i już mamy powieść. Nieważne, że wtórną, nieciekawą i uproszczoną. Jest cała rzesza „targetów” do których trafia prostackie pisanie. O gołych mieczach czy nagich dupach – zawsze. Podtekst erotyczny, proste rzemieślnicze zdania oraz banalna fabuła, i jaka by zła książka nie była to ludziki zaczytują się, aż im oczy puchną. A do tego takie fantasy nie wymaga od czytelnika znajomości czegokolwiek. Czytelnik nie musi wiedzieć co to atom, elektron, fala uderzeniowa, że głos w kosmosie się nie rozchodzi, że prędkość światła&#8230; że dylatacja&#8230; że grawitacja&#8230; A skoro czytelnik nie musi wiedzieć, to i autor nie musi się starać. Jakakolwiek sprawa zostanie załatwiona przez wyjęcie z zaczarowanego cylindra siwobrodego czarodzieja, albo smoka, albo innego króla elfów co magiczne zna zaklęcie. I już się tłuszcza cieszy, raduje, zaczytuje najlepszą powieścią po Tolkienie. Albo innym „dziełem” co łatwo wchodzi.</p>
<p> <a href="http://www.grafzero.com/2008/07/26/nowa-fantastyka-82008/#more-193" class="more-link">(more&#8230;)</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.grafzero.com/2008/07/26/nowa-fantastyka-82008/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Moja Afryka - Kinga Choszcz</title>
		<link>http://www.grafzero.com/2008/07/26/moja-afryka-kinga-choszcz/</link>
		<comments>http://www.grafzero.com/2008/07/26/moja-afryka-kinga-choszcz/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 26 Jul 2008 10:42:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>SK</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Literatura faktu]]></category>

		<category><![CDATA[Podróże]]></category>

		<category><![CDATA[Powieść]]></category>

		<category><![CDATA[Proza polska]]></category>

		<category><![CDATA[Reportaż]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.grafzero.com/2008/07/26/moja-afryka-%e2%80%93-kinga-choszcz/</guid>
		<description><![CDATA[OSTATNIA PODRÓŻ PRZEZ
BEZKRESNĄ KRAINĘ ŻYCIA I ŚMIERCI
Bardzo trudno było mi się zabrać do opisania tej książki. W grę wchodziły zbyt duże emocje. Musiałem przeczekać, wyciszyć, uspokoić. „Moja Afryka” na pewno zachwyci, zaskoczy i poruszy czytelnika. Być może nawet do łez&#8230;
Sięgając po książkę „Moja Afryka” Kingi Choszcz oczekiwałem wiele i równie wiele dostałem. Bo to bajeczna [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img src="http://www.grafzero.com/wp-content/uploads/2008/07/moja-afryka-kinga-choszcz.jpg" alt="Moja Afryka – Kinga Choszcz" align="right" />OSTATNIA PODRÓŻ PRZEZ<br />
BEZKRESNĄ KRAINĘ ŻYCIA I ŚMIERCI</p>
<p>Bardzo trudno było mi się zabrać do opisania tej książki. W grę wchodziły zbyt duże emocje. Musiałem przeczekać, wyciszyć, uspokoić. „Moja Afryka” na pewno zachwyci, zaskoczy i poruszy czytelnika. Być może nawet do łez&#8230;</p>
<p>Sięgając po książkę „Moja Afryka” Kingi Choszcz oczekiwałem wiele i równie wiele dostałem. Bo to bajeczna wręcz podróż autostopem po współczesnej Afryce. Afryce gorącej, rozpalonej zimowym słońcem. Afryce tętniącej życiem, nawet tam, gdzie człowiek by się go nie spodziewał. Afryce oferującej nieprzebraną ilość zapachów, smaków, kolorów. I przygód. Czytając odkrywałem ponownie ten ciemny ląd, niczym Staś podróżujący u boku Nell. Bo czytać „Moją afrykę” to jak iść przez pustynne drogi mając za przewodnika niezwykłą osobę – Kingę. Osobę, która opowiada, dziwi się, zachwyca, pokazuje i zwraca uwagę na drobne detale, niewidoczne z klimatyzowanej terenówki czy zasłonięte dla oczu turysty mieszkającego w hoteliku gdzieś na wybrzeżu przy wielkim mieście. Oto Afryka pokazana tak, jak podróż przez małe wioski i miasteczka Polski. Bez wielkomiejskiego szumu, bez blichtru sławy, błysku reporterskich fleszy. Ciekawie, z humorem.</p>
<p> <a href="http://www.grafzero.com/2008/07/26/moja-afryka-kinga-choszcz/#more-190" class="more-link">(more&#8230;)</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.grafzero.com/2008/07/26/moja-afryka-kinga-choszcz/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Hubert Ronek - Henryk i Bonifacy</title>
		<link>http://www.grafzero.com/2008/07/23/hubert-ronek-henryk-i-bonifacy/</link>
		<comments>http://www.grafzero.com/2008/07/23/hubert-ronek-henryk-i-bonifacy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Jul 2008 17:34:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Tynek</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Komiks]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.grafzero.com/2008/07/23/hubert-ronek-henryk-i-bonifacy/</guid>
		<description><![CDATA[Chcecie? Opowiemy wam bajkę? Są wakacje, morze jest błękitniutkie i cichutko nam szumi, nawet jeśli tylko w głowach, to i tak ze świadomością, że w każdej dowolnie wybranej chwili mamy je ot tak na wyciągnięcie ręki, tuż-tuż za rogiem&#8230; Do tego świeci nam słonko i brak na nim jakichkolwiek wrednych chmurek, nawet takich czających się [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img align="right" src="http://www.grafzero.com/wp-content/uploads/2008/07/hubert-ronek-henryk_bonifacy-2.jpg" alt="hubert-ronek-henryk_bonifacy-2.jpg" />Chcecie? Opowiemy wam bajkę? Są wakacje, morze jest błękitniutkie i cichutko nam szumi, nawet jeśli tylko w głowach, to i tak ze świadomością, że w każdej dowolnie wybranej chwili mamy je ot tak na wyciągnięcie ręki, tuż-tuż za rogiem&#8230; Do tego świeci nam słonko i brak na nim jakichkolwiek wrednych chmurek, nawet takich czających się daleko na horyzoncie, mogących zepsuć nam tę chwile. Jest tak sielsko-anielsko, że normalnie mogłoby się od tego aż zrobić niedobrze. Ale nie nam&#8230; Wchodzimy więc sobie w takich okolicznościach umysłu i przyrody do księgarni, gdzie każde z nas wybiera i kupuje sobie komiks, niezobowiązującą lekturę letnią na kilka chwil najbliższych. Ruszamy ku plaży, siadamy tam na ławeczkach, a niektórzy to nawet się na nich kładą. Czego chcieć więcej? To my - Mały Tynek, Charky i Smarky. Widzicie nas teraz bardzo wyraźnie w chwili słabości. Rozłożonych na ławkach w Gdyni. Nie wykorzystujcie tego w przyszłości. Więcej nam nie trzeba. Taka to prosta instrukcja do naszych modeli.</p>
<p> <a href="http://www.grafzero.com/2008/07/23/hubert-ronek-henryk-i-bonifacy/#more-188" class="more-link">(more&#8230;)</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.grafzero.com/2008/07/23/hubert-ronek-henryk-i-bonifacy/feed/</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
