Michael Marshall Smith - Za drzwiami
Informacje wydawnicze - prószyński i S-ka
Michael Marshall Smith - Za drzwiami
Urokliwa proza dla dzieci i ich rodziców.
Dla jedenastoletniego Marka świat stał się przygnębiający jak zima w Brighton, gdzie wbrew własnej woli musiał zamieszkać wraz z mamą i ojczymem. Stary dom nad morzem, z dala od rówieśników, to nieciekawe miejsce dla chłopca. Ojczym uparł się, żeby mu robić na złość, a mama, dotychczas wesoła i pełna energii, z każdym dniem staje się coraz bardziej roztargniona i smutna.
Pewnego dnia Mark nieoczekiwanie spotyka kogoś, kto ma dla niego nie tylko pyszne ciasto, gorącą herbatę i dobre słowo, ale przede wszystkim klucz do tajemniczego, dawno minionego świata. Mark staje się świadkiem wydarzeń, które pomogą mu uciec od szarej rzeczywistości i być może… wszystko zmienić.
Smith obrał sobie temat niełatwy dla pisarza, ale w zupełności mu podołał. Niezwykle subtelna, urokliwa proza.
„Santa Fe New Mexican”
Fantasy and Science Fiction Edycja Polska nr 1/2010
No i stało się… Małe przetasowania w świecie (światku?) wydawców magazynów fantastyki i oto zręb (trzon?) do niedawna Nowej Fantastyki rozpoczął coś, co na świecie (czyli w Ameryce) powstało 60 lat temu… Numer pierwszy Fantasy and Science Fiction w polskiej wersji językowej. Gratka? Czy porażka? Ocenią czytelnicy a rynek zweryfikuje.
Fantasy and Science Fiction Edycja Polska to blisko 200 stron pełnych opowiadań i wszelakiej publicystyki. Wydane w formie książkowej budzi respekt. Wielkość czcionki i jej upakowanie wskazuje, że czego jak czego ale treści w magazynie jest dużo. Forma książkowa przypadła mi do gustu - będzie pasować na półkę no i do kieszeni pasuje wygodnie. Za ten pomysł same brawa. Zaś po pobieżnym przejrzeniu wad większych nie dostrzegam. Z technicznego punktu widzenia to niektóre numery stron nie zgadzają się ze spisem oraz któryś felieton cyfrowy zecer od składu przyciął w pół zdania (i już nigdzie nie doszukałem się końcówki tekstu Agnieszki Haski. Co nie oznacza, ze nie ma, może jest po prostu wtrącone gdzieś w środek któregoś z opowiadań… Jak na początek to moim zdaniem drobne potknięcia.
Pod kopułą - Stephen King
Źródło: mailing SolarisNet.pl
Ukazała się nowa powieść króla horroru - Pod kopułą.
W blisko tysiącstronicowej powieści King wraca do świetności!!Pewnego pogodnego, jesiennego dnia małe amerykańskie miasteczko Chester’s Mill zostaje nagle i niewytłumaczalnie odcięte od świata. Otacza je niewidoczne pole siłowe, które mieszkańcy zaczynają nazywać kopułą. Sytuacja szybko się pogarsza. Pole wpływa niekorzystnie na środowisko, a ludzi powoli ogarnia panika…
Dale Barbara, weteran wojny w Iraku zarabiający na życie jako wędrowny kucharz, jest zmuszony do pozostania w Chester’s Mill. Wspierany przez wojsko, które znajduje się na zewnątrz kopuły, wraz z garstką ochotników próbuje uspokoić nastroje społeczne. Na drodze staje im Duży Jim Rennie, ambitny lokalny polityk, który za wszelką cenę chce wykorzystać sytuację dla własnych celów. Wraz z synem ukrywają wiele koszmarnych tajemnic, które nie mogą ujrzeć światła dziennego. Czas ucieka, a największym wrogiem mieszkańców jest sama kopuła. Czy dowiedzą się, jak powstała, zanim będzie za późno? Czas goni. A właściwie czasu już brak…

